Jak pracuje stylistka?
Jeśli liczycie na to, że będę pisała jak to każdy potrzebuje stylistki to się mylicie. Myślę, że z pomocą stylistki jest trochę jak z pomocą psycholożki. Nikomu nie zaszkodzi ale nie każdy czuje potrzebę albo nie każda/y czuje się gotowy. Aby współpraca miała sens, zarówno z psycholożką jak i ze stylistką, trzeba tego chcieć. To jest jedyny, podstawowy powód by skorzystać z pomocy stylistki.
Jeśli chęć metamorfozy nie płynie z waszej wewnętrznej potrzeby tylko jest to wam w jakiś sposób narzucone przez otoczenie, to taka współpraca będzie szła opornie i nie przyniesie takich efektów jakich powinna.
Powinnyście/powinniście też wiedzieć, że współpraca stylistki z modelką na sesji zdjęciowej to zupełnie inna sprawa niż współpraca z klientką/em, z którym pracujemy nad stylem i metamorfozą wizerunku. Modelka zakłada po prostu to co jest wizją stylistki lub stylisty. W przypadku klientek/klientów to stylistka musi ubraniem zwizualizować wyobrażenie osoby poddawanej metamorfozie.
Modelce mogę coś narzucić. Z klientkami/klientami podczas metamorfoz wypracowujemy wszystko wspólnie. Dlatego ta współpraca klientki/klienta ze stylistką jest taka ważna. Ostatecznie to Wy będziecie funkcjonować w tych ubraniach na co dzień, dlatego wasze samopoczucie jest kluczowe.

Moim zadaniem jest Was ubrać a nie przebrać.

Słuchać waszych potrzeb a stylizacje, które Wam proponuję mają wyrażać was a nie mnie. To podstawa. Jednocześnie pewne jest, że zaproponuję Wam coś, czego nie macie i jak to zazwyczaj mówią moi klienci, usłyszę:

sam/a bym po to nie sięgnął/ęła, ale to jest super!

Oczywiście! Gdybym miała wam zaproponować coś, co sami moglibyście znaleźć, nie byłabym wam potrzebna.
Do tego wpisu zainspirowała mnie moja klientka, która wyznała mi, że nie skorzystała wcześniej z usług swojej znajomej stylistki bo nie podoba się jej styl jakim tamta się ubiera. Nie znam tej stylistki i nie znam metod jej pracy, ale wiem jedno, stylistka ma odnaleźć wasz indywidualny styl i odkryć co wam w duszy gra a nie zrobić z was kopię siebie. Dlatego nie musimy się obawiać zostania klonem stylistki która was ubiera. Ważne jest natomiast abyście mogły/mogli jej zaufać i czuli się komfortowo i pewnie w jej towarzystwie.